• Wpisów:71
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:54
  • Licznik odwiedzin:3 583 / 1733 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
zayniniall.veivi
 
zaynsterowa
 
Kiedy kolejny rozdział????
pozdrowienia
Ve
  • awatar Vi i Ve: OKAY ;)
  • awatar Directioners Forever <3: Sieemeczka <33 No widzisz... dużo ostatnio miałam na głowie ;c Postaram się w ten weekend dodać. A Epilog nawet nie jest napisany ;___; Pozdrawiaaam. ~Zaynsterowaa xx
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Szła przez park i zastanawiała się nad życiem… Szła i szła, nagle poczuła mocne uderzenie, a później krzyki. Straciła przytomność.
- No i co ty debilu zrobiłeś??- krzyczał Harry na Louisa.
- No nie widziałem jej!!- bronił się Loui.
- Weźmy ją do szpitala!- zarządził Liam.
Hazza wziął ją na ręce i pobiegli do szpitala.
Przy budynku Harold upadł z bólem na ziemię i zgiął się w pół pod wpływem kopniaka, którego dostał od ślicznotki, która do tego czasu leżała nieprzytomna na jego rękach. Dziewczyna pomyślała, że ktoś ją porwał, wiec kopnęła Stylesa.
- Ałłłł!- zawył Loczek.
- Puść mnie pedofilu!- krzyknęła.
- Śliczna, wyluzuj!- powiedział Mulat.
- Odwal się!!- zmierzyła go wzrokiem.
- Kochanie, złość piękności szkodzi!- oznajmił Harry, gdy wstał z ziemi i podszedł do Patrycji.
- Odejdź! Po co wziąłeś mnie na ręce??- spytała podejrzliwie.
- Chciał zanieść cię do szpitala, po tym jak Louis uderzył cię i straciłaś przytomność!- odparł Nialler.
- Hmmm… To do widzenia… nigdy!- uśmiechnęła się do nich i poszła w stronę domu swojej BFF, nie zważając na protesty całej piątki.
Była pod domem swojej best friend, zapukała, a po chwili otworzył jej umięśniony chłopak bez koszulki. Skądś go kojarzyła… Olśnienie! To przecież Taylor Lautner!
- Ja do Eleny.- oznajmiła zaszokowana.
- Cześć, jestem jej chłopakiem- Taylor!- przedstawił się- Elena!!- krzyknął.
Z kuchni wyszła śliczna blondynka ubrana w zadurzą kozulę swojego boyfrienda.
- Co cię do mnie sprowadza?- zapytała dziewczyna.
- Chciałam z kimś poplotkować…- oznajmiła – Wiesz, jaki miałam dzisiaj dziwny dzień!
*dwie godziny później*
- Eli, co dzisiaj robimy?- zapytała brunetka.
- Idziemy na imprezę! Moi kumple organizują!- oznajmiła.
- Tay tez idzie?- spytała.
- Mhm…
- To gitez. Niezłe z niego ciacho!- obie się zaśmiały.
- No to jaki miałaś dzisiaj zwariowany dzień?- spytała Elena.
- Nie ważne…- stwierdziła- O której ta impreza?
- Za cztery godziny!
- OKAY! Za trzy godzinki u ciebie!- powiedziała Eli.
- Do zoba!
*trzy godziny później*
Ubrałam czarną bluzkę „NIRVANA”, szare rurki i Vansy koloru t- shirt.
Doszła do domu Eleny i to ona otworzyła jej drzwi.
- Hej, idziemy?- zapytała brunetka.
- Tak, tak.
  • awatar look.at.me: dziękuję bardzo, czekam z niecierpliwością na drugą część <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

zayniniall.veivi
 
ode.mnie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Rozdział 28
(7:30 p.m.) Zayn
Jechaliśmy po dziewczyny do och domu, żeby razem pojechać na bal.
Ubrałem się w czarny garnitur, z paroma ćwiekami na kołnierzu. Pod spodem miałem kremową koszulę.
Hazza założył na siebie czarny garnitur, ale z białą koszulą i czarną muszkę.
Louis włożył szary garnitur i czarną koszulę.
Liam wybrał granatowy garnitur, taką samą koszulę i turkusowy krawat.
Niall włożył na siebie czarny garnitur i tego samego koloru koszulę.
Gdy dojechaliśmy naszą limuzyną pod dom dziewczyn, Sam (nasz kierowca) zaczął trąbić, aby wyszły z domu.
No nareszcie!- pomyślałem, gdy usłyszałem stłumione głosy dziewczyn.
- Hej chłopcy!- przywitały się równo, gdy weszły do limuzyny
- Cześć!!- odpowiedzieliśmy chórem
Śliczna usiadła koło mnie, a ja ją pocałowałem.
Dziewczyny miały na sobie płaszcze.
Ve kremowy, Vi czarny, El szary, Just biały, a Kate biało- czarny.
(80 p.m.) Niall
Dojeżdżaliśmy już na miejsce, gdy dziewczyny zaczęły ściągać płaszcze. Zabrakło mi języka w gębie, jak zobaczyłem Vi.
Miała czarną sukienkę, czarne szpilki w kwiaty, złote i purpurowe bransoletki.
Hazza
Wow! Justyna wyglądała odjazdowo!
Ubrała na siebie buty i sukienkę typu „galaxy”, do tego trochę czarnych dodatków.
Lou
Mnie zatkało… El, ona… Wyglądała świetnie!
Wybrała różową sukienkę, buty czarne z różową kokardką na kostce, a do tego trochę różowych dodatków.
Liam
Zatkało mnie, gdy zobaczyłem Kate.
Ubrała się w granatową sukienkę, jaskrawo- turkusowe szpilki i miała srebrny łańcuszek, na którym wisiało śliczne serduszko.
Zayn
- Ty… ty…- zacząłem się jąkać, gdy zobaczyłem jak ślicznie wygląda moja Śliczna
- Co, mam gdzieś plamę?- zapytała i zaczęła oglądać swoją sukienkę
- Nie, wyglądasz bosko!- dokończyłem
Miała na sobie czarną sukienkę z paroma ćwiekami na ramionach, kremowe szpilki z doczepianymi kwiatami i lekki make- up.
- Dojechaliśmy na miejsce!- oznajmił Sam
- Dzięki Sam!- krzyknęliśmy równo
Wyszedłem, jako pierwszy i stanąłem na „czerwonym dywanie”, przywitał mnie błysk fleszy. Po pary sekundach z limuzyny wyłoniła się Veronika. Podałem jej dłoń, a on ją chwyciła, przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem
Potem wyszli Vi i Niall. Chłopak objął ją w talii i pocałował w policzek.
Następni pojawili się Lou i El. Tom przytulił dziewczynę.
Kolejni to Liam i Kate. Payne pocałował dziewczynę i wziął za rękę.
Ostatni z limuzyny wyszli Just i Hazza. Loczek podał jej rękę, a ona ją ujęła z uśmiechem.
Weszliśmy do budynku, gdzie obywała się gala.
- Miło was widzieć dzisiaj po raz drugi!- powiedział nasz menager
- Cześć Simon!- przywitaliśmy się równo
- Panie i Panowie!- przywitał nas głos prowadzącej… Ups, to była ex Harrego- Caroline Flack. Potem mówiła coś jeszcze, ale ja jej nie słuchałem, tylko skupiłem się na Simonie.:
- Chłopcy, wychodzicie za półtorej godziny!- oznajmił
- OKAY!
- Mogę Panią prosić?- zapytałem Śliczną
- Oczywiście.- odparła i powędrowaliśmy na parkiet
Po chwili zauważyłem, że wszyscy, oprócz Hazzy i Justyny poszli w nasze ślady i tańczyli.
(półtorej godziny później) Verka
Chłopcy mieli za chwilę wystąpić. Już nie mogłam się doczekać!
- A teraz specjalnie dla Państwa wystąpi ONE DIRECTION!- oznajmiła ex Loczka
Chłopcy wyszli na scenę i usłyszeliśmy pierwsze takty piosenki „Everything about you”:
Liam: You know i've always got your back girl
So let me be the one you come
running to running to r-r-running
I say this just a matter of fact girl
You just call my name
I'll be coming through coming through i'm c-coming
Harry: On the other side of the world
It don't matter
I'll be there in two i'll be there in two i'll be there in two
I still feel it every time
It's just something that you do
Now ask me why I want to
All: It's everything about you you you
Everything that you do do do
From the way that we touch baby
To the way that you kiss on me
It's everything about you you you
The way you make it feel new new new
Like every party is just us two
And there's nothing i could point to
It's everything about you you you
Everything about you you you
It's everything that you do do do
It's everything about you
Niall: Guess i like the way you smile
With your eyes
Other guys see it but don't realise that it's m-my lovin
There's something about your laugh
That makes me wanna have to
There's nothing funny so we laugh at n-n-nothing
Louis: Every minute's like the last so
Let's just take it real slow
Forget about the clock that's tic-tic-tickin
Harry: I still feel it every time
It's just something that you do
Now ask me why i want to
All: It's everything about you you you
Everything that you do do do
From the way that we touch baby
To the way that you kiss on me
It's everything about you you you
The way you make it feel new new new
Like every party is just us two
And there's nothing i could point to
It's everything about you you you
Everything about you you you
It's everything that you do do do
It's everything about you
Zayn: And you have always been the only one I wanted
And i wanted you to know without you
I can't face it
All we wanna have is fun
But they say were to young
Let them say what they want
Harry: It's everything about you you you
Everything that you do do do
From the way that we touch baby
To the way that you kiss on me
All: It's everything about you you you
Everything that you do do do
Like every party is just us two
And there's nothing i could point to
It's everything about you you you
Everything about you you you
It's everything that you do do do
It's everything about you
Później była „Up all night”
Liam: It feels like we've been living in fast-foward
Another moment passing by
(up-up-up all night)
The party's ending but it's now or never
Nobody's going home tonight
(up-up-up all night)
Harry: Katy Perry's on replay
She's on replay
DJ got the floor to shake
The floor to shake
People going all the way
All the way
I'm still wide awake
I wanna stay
Together: Up all night
And jump around until we see the sun
I wanna stay up all night
And find a girl and tell her she's the one
Hold on to the feeling
And don't let it go
'Cause we got the flow now
Get out of control
I wanna stay up all night
And do it all with you
Up all night
Like this all night
Up all night
Like this all night
Up all night
Zayn: Don't even care about the table breaking
We only wanna have a laugh
(up-up-up all night)
I'm only thinking 'bout this girl I'm seeing
I hope she wanna kiss me back
(up-up-up all night)
Harry: Katy Perry's on replay
She's on replay
DJ got the floor to shake
The floor to shake
People going all the way
All the way
I'm still wide awake
I wanna stay
Together: Up all night
And jump around until we see the sun
I wanna stay up all night
And find a girl and tell her she's the one
Hold on to the feeling
And don't let it go
'Cause we got the flow now
Get out of control
I wanna stay up all night
And do it all with you
Up all night
Like this all night
Up all night
Like this all night
Up all night
Harry: Katy Perry's on replay
She's on replay
Together: (We're gonna want to stay up all night)
Harry: DJ got the floor to shake
The floor to shake
Together: We're gonna want to stay up all night
Up all night up all night
We're gonna want to stay up all night
Harry: I wanna stay
Together: Up all night
And jump around until we see the sun
I wanna stay up all night
And find a girl and tell her she's the one
Hold on to the feeling
And don't let it go
'Cause we got the flow now
Get out of control
I wanna stay up all night
And do it all with you
Up all night
Like this all night
Up all night
Like this all night
Up all night
Gdy chłopcy skończyli śpiewać na scenę weszła Selena Gomez, jej towarzyszyli tancerze.
Jedna z sylwetek kogoś mi przypominała. W tym momencie tancerz obrócił się i ściągnął kaptur. To był… Nie… To był Jackob!. Łzy same spłynęły mi na twarz, a ja szybko pobiegłam do łazienki. Zauważyłam, że Vicki zaczęła iść za mną, ale po chwili zobaczyła, o co, a w zasadzie, o kogo mi chodzi.
Zayn
Gdy wychodziłem z chłopakami zza kulis zauważyłem Śliczną biegnącą gdzieś. Podbiegłem do Vi i zapytałem:
- Ej, co się stało?
- To… To jest…- zaczęła się jąkać- To jest Jackob!- powiedział w końcu
- Kto!?- zdziwiłem się
- To jest ex Ve!- wydukała
- On jej cos zrobił????-zapytałem
- W zasadzie to nic, ale po pijaku powiedział jej parę nieprzyjemnych rzeczy.- odparła
- Gdzie ona teraz jest?- spytałem
- Nie wiem, ale pomogę ci ją szukać!- powiedziała
- OKAY.
Pobiegliśmy w stronę łazienek, a Vi otworzyła damską.
- Vicki, ja nie mogę tam wejść!- przypomniałem jej
- Poczekaj tu!- powiedziała i zniknęła we wnętrzu łazienki.
Vicki
Weszłam do toalety i zobaczyłam Verkę. Płakała przy umywalce.
- Poczekaj na mnie, zaraz przyjdę!- rzuciłam i wyszłam z łazienki
Na zewnątrz czekał mocno zdenerwowany Zayn. Miał pięści mocno ściśnięte i przechadzał się we wszystkie strony.
- I co?- zapytał
- Za dobrze, to nie jest…- odparłam
- Mam to w dupie i tam wchodzę!!- powiedział i chciał wejść do pomieszczenia, ale go powstrzymałam
- Zaraz, ale najpierw zadzwoń do Sama i poproś, żeby przyjechał pod tylnie wyjście, tylko nie limuzyną!- kazałam
- OKAY
(chwilę później) Zayn
Wszedłem do tej łazienki i to co zobaczyłem przerosło moje oczekiwania…
Śliczna podbiegła do mnie, mocno się przytuliła i dalej płakała.
- Spokojnie, wszystko będzie dobrze!- powtarzałem uparcie
*Dryń, dryń*- zadzwonił mój telefon, to Sam, napisał, że już jest na miejscu.
- Vicki, my pojedziemy do was, a wy do nas na noc. OKAY?- zapytałem
- Ja jadę z wami!- powiedziała stanowczo Vi
- Nie, musicie stąd wyjść wszyscy razem!- mruknąłem przytulając Ve- Chodź słońce, jedziemy do domu!
Dobrze.- powiedziała Ve i wtuliła się we mnie jeszcze mocniej
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Vi
  • awatar Vi i Ve: Dzięki ;* :*
  • awatar look.at.me: Przeczytałam dziś wszystkie od początku i jestem w szoku. Genialne. Czekam na kolejny rozdział :)
  • awatar Gość: pisz następny bo nie wytrzymam z ciekawości!!!! :***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Rozdział 27
Louis
Niall zrobił na śniadanie naleśniki. Wszyscy zjedliśmy z Nutellą.
(1:45 a.m.)
- To, co dziewczyny, jedziemy na zakupy?- zapytała Ve
- No pewnie!- odparły dziewczyny chórem
- Nie możecie zostać?- zapytałem równo z Zayn’em
- To, w czym pójdziemy na ten bal?- spytała El
- To nie pójdziemy!- odparłem
- Jak chcesz wkurzyć Simona to OKAT. Ale czy chcesz wkurzyć Simona?- zapytał Liam
- No nie chcę…-odpowiedziałem
- To daj im iść na te zakupy!- stwierdził Liam i pocałował Kate na pożegnanie
- OKAY…- mruknąłem i przytuliłem El na pożegnanie
- Pa!- krzyknęły dziewczyny, gdy wychodziły z domu
(4 godziny później) Kate
Pojechałyśmy na shopping, chyba trzy i pół godziny chodziłyśmy po sklepach, żeby znaleźć idealne sukienki i dodatki do nich. Teraz siedziałyśmy w kawiarni i piłyśmy jak zawsze różne napoje. Ja piłam cappuccino, Ve szejka waniliowego, Vi kawę, Just sok pomarańczowy, a El gorącą czekoladę.
- Dziewczyny, jest prawie 6 p.m., wracamy do domu?- zapytała Ve
- No, ja jestem już zmęczona…- stwierdziła Vi
- Nom my też…- przytaknęłyśmy
Ve
Wyszłyśmy z budynku i wsiadłyśmy do mojego auta, a zakupy wylądowały w bagażniku.
- Dziewczyny, w piątek też tu przyjedziemy OK?- zapytałam
- No OKAY, ale dlaczego?- spytała El
- No bo idziemy na koncert!- powiedziałam
- Oooo. A czyj?- zapytała Kate
- Ewy Farnej!- odparła za mnie Vi- Mojej i Ve ulubionej polsko- czeskiej piosenkarki.
- Super!- krzyknęły równo
- Nom.- rzuciłam- Tato załatwił mi 10 biletów i powiedział, że mam iść ze znajomymi!
- To podziękuj tacie.- poprosiła Kate
- OKAY.- odparłam
- A kiedy jest ten koncert?- zapytała Kate
- W niedzielę.- powiedziałam równo z Vicki
- Super!- odparły dziewczyny równo
- O już jesteśmy…- oznajmiła Vi- Chodźcie się przygotować, mamy niecałe 2 godziny!
(2 godziny wcześniej) Louis
- Dobra, chłopaki. Zarezerwowałem hotele, po pięć pokoi!- oznajmiłem wchodząc do pokoju
- Ja samolot!- wrzasnął Zayn
- A ja przekonałem Simona!- powiedział zadowolony z siebie Liam
- My, znaczy ja z Niallerem wymyśliliśmy, co powiedzieć dziewczyną! A wiecie, że wtedy Królewscy grają półfinał!? Rezerwować bilety??- zapytał Hazza
- Tak, ale co z dziewczynami?- spytałem
- Wyślemy je na zakupy!- oznajmił Niall
- Poczekaj, zadzwonię do nich!- powiedział Zayn
Zayn
Zadzwoniłem do Ślicznej:
Ś: Hej kochanie!
Z: Cześć słońce!
Ś: Co tam?
Z: Dalej jesteście na zakupach?
Ś: Mhm.
Z: Aha. Daj mi Vi na chwilkę. Proszę.
Ś: OKAY.
V: Hej Zayn!
Z: Cześć Vi. Lubisz football?
V: Nie, ale Ve tak!!!
Z: Wiem, wiem! Daj mi Justynę!
V: OKAY. Pa
Z: Pa!
J: Hej! Co jest?
Z: Cześć, lubisz piłkę nożną?
J: Nie!
Z: Dobra, daj mi Kate!
J: Już ci ją daję!
Z: OKAY!
K: Hej, o co com on?
Z: Lubisz football?
K: Niezbyt, a co?
Z: Nie, nic. Daj mi Eleonor!
K: OKAY, pa!
Z: Pa!
E: Hejka!
Z: Siema! Lubisz piłkę nożną?
E: Nom… A co?
Z: Nie, nic daj mi Ve!
E: OKAY!
Ś: Zayn, co się stało?
Z: Nic kochanie. Kocham cię!
Ś: Ja ciebie też.
Z: Ale ja cię mocniej!
Ś: Chcesz się kłócić?
Z: Nie, dobra muszę kończyć! Pa!
Ś: Pa!
(koniec rozmowy)
- Hazza, rezerwuj 7 biletów!- powiedziałem
- Dobra!!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Vi
 

 
(rano) Hazza
Wszyscy się strasznie upiliśmy, a przecież wieczorem mamy galę.
- Jezu! Jak mnie głowa boli!!- mruknąłem wchodząc do salonu by wziąć butelkę wody i aspirynę.
Siedzieli tam już Ve z Zayn’em. On siedział na naszej czerwonej sofie i popijał wodę, a Śliczna leżała z głową na jego kolanach.
- Zayn, gdzie jest aspiryna?- zapytałam głośno
- Debilu, nie drzyj się tak, bo mi łeb odpadnie!- wrzasnął
- To gdzie jest ta aspiryna?- spytałem ciszej
- W drugiej szufladzie od góry.- odpowiedział
Wziąłem tabletki i butelka wody i poszedłem usadowić swoje cztery litery na fotelu obok Ve i Zayn’a. Nasze gołąbeczki nie zmieniły w tym czasie pozycji.
- Wszystko OK?- zapytałem Małej
- Nie, głowa mi zaraz pęknie, mam gigantycznego kaca, a ty pytasz czy wszystko OK!- stwierdziła
- Aha.- mruknąłem
Vicki
Kurde, moja głowa! Wstałam i poszłam do kuchni po aspirynę i picie. Doszłam do salonu i zastałam tam Ve, Zayn’a i Loczka. Widać było, że mają wielkiego kaca.
- Hej, gdzie jest aspiryna?- zapytałam cicho
- Trzymaj.- powiedział Hazza i rzucił mi pudełko z lekiem
- THX!- rzuciłam w jego kierunku
Popiłam tabletki i usadowiłam się wygodnie naprzeciwko pary na fotelu.
- A, zapomniałam wam wczoraj powiedzieć, że w niedzielę idziemy na koncert Ewy Farnej.- mruknęła Ve
- Super!- odpowiedziałam, a chłopcy się uśmiechnęli- A skąd masz bilety?
- Mój Tato mi kupił 10…- odparła
- Tato kupił ci 10 biletów na jeden koncert?- zapytał zdziwiony Zayn
- Mhm.
- Gdzie aspiryna?- zapytał wchodząc do salonu Niall
- Proszę!- powiedziałam i podałam mu pożądane lekarstwo
- Dzięki.- odpowiedział i dał mi buziaka w policzek- Jesteś Aniołem!
- Idziemy na koncert w niedzielę.- oznajmiłam
On pijąc wodę z butelki uniósł kciuk do góry na znak, że OKAY i pił dalej.
- Która jest godzina?- zapytał Hazza
- Po 1 p.m.- odparł Zayn
Verka
- Jezu, przecież my mamy galę o 8 p.m.!- krzyknęłam i podniosłam się z kanapy
- Kochanie, błagam, tylko nie krzycz.- powiedział Bad Boy i zatkał mi usta pocałunkiem
Gdy oderwał się ode mnie powiedziałam:
- Ja obudzę Liama i Kate, ty Justynę- powiedziałam do Loczka- A ty Lou i El.- oznajmiłam Zayn’owi
- OKAY.
Poszłam do pokoju Liama z butelką wody i aspiryną
*Puk, puk*
- Proszę.- powiedział Liam, a ja otworzyłam sobie drzwi
Weszłam do pomieszczenia. Liam ubierał koszulę, a Kate nie było, pewnie była w łazience.
- Przyszłam powiedzieć, żebyście się zbierali i chciałam zostawić wam aspirynę i wodę.- powiedziałam
- Dzięki siostruniu!- odpowiedział i przytulił mnie
- Dobra, mnie już nie ma.- oznajmiłam gdy puścił mnie- A i powiedz Kate, że za niedługo idziemy na zakupy przed galą.
- OKAY. Zaraz będę gotowa!- krzyknęła dziewczyna zza drzwi
- Przyjdźcie za chwilkę do kuchni na śniadanie.- dodałam i wyszłam
Zayn
*Puk, puk, puk, puk, puk, puk, puk!!!!*
(cisza)
- Louis, wchodzę!!- wrzasnąłem i otworzyłem drzwi
Marchewka spał na fotelu, El na łóżku. Podszedłem do dziewczyny obudziłem ją i przyłożyłem palec do ust, żeby nic nie mówiła. Potem podszedłem do Tommlinsona i wyciągnąłem zza pleców magnetofon i wrzasnąłem:
- WSTAWAJ ŚPIOCHU!!!!!
- Co jest? Pali się? Kobiety i dzieci przodem!!!!!- krzyknął Tom, a ja i Eleonor zwijaliśmy się ze śmiechu
- Nie, Lou nie pali się.- powiedziałem do chłopaka i dałem mu wodę i tabletki
- Co chcesz?- zapytał
- Przyszedłem was obudzić i dać lek na kaca!- odparłem i wyszedłem z pokoju przyjaciela.
Hazza
Wszedłem do mojego pokoju, gdzie spała Justyna i zacząłem próbować ją obudzić. Nic nie skutkowało, ale pocałowałem ją w policzek to od razu się ocknęła.
- Co jest?- zapytała zaspana Jutka
- Przyszedłem cię obudzić, powiedzieć o śniadaniu i zostawić wodę i aspirynę.- powiedziałem
- Dzięki.- usłyszałem gdy wychodziłem z pokoju
------------------------------------------------------------------------------------------------------------











-------------------------------------------------------------------------------
Vi
 

 

Vi
Byłyśmy ślicznie ubrane:
Ja ubrałam się w czarną bluzkę z 3 rękawem z nadrukiem myszki komputerowej, do tego czarne spodnie w klocki i ciałowe pełne buty na szpilce.
Ve miała na sobie krótkie jeansowe spodenki, krótką bluzkę w kwiaty odsłaniającą brzuch i do tego różowe trampki na koturnie.
El miała tęczowe trampki, czarną bokserkę odsłaniającą brzuch i żółte jeansowe spodenki z uśmieszkiem na pośladku.
Kate wybrała biało- czarny kapelusz, białą bokserkę, jeansowe krótkie spodenki i koronkowe białe trampki.
Justyna ubrała na siebie czarne leginsy w znak jing i jang, białą bluzkę, jeansową katanę i białe pełne buty.
Liam
Oni postarali się o wszystko! Byłem pod wrażeniem! Przyszedł Simon, dziewczyny i moja Kate. Zapewne to Hazza robił jedzenie i wyglądało bardzo smakowicie. Były sałatki owocowe, szejki, owoce w czekoladzie, babeczki i jogurty z owocami! No i pełno alkoholu!
(pół godziny później)
Z oczu zniknął mi Harry i Lou , zresztą jak zawsze!
Po chwili ich zobaczyłem jak wchodzili do ogrodu z tortem. Był wielki! Oblany czekoladą z malinami, jeżynami i truskawkami! Wszyscy zaczęli śpiewać „Happy birthday”, a Niall grał na gitarze. Gdy skończyli stanęła koło mnie Kate i powiedziała:
- Pomyśl życzenie i zdmuchnij świeczkę.
Zrobiłem, co mówiła i pomyślałem:
„Niech Kate zawsze będzie przy mnie!”
Dziewczyna pocałowała mnie i wręczyła prezent.
W zapakowanym pudełku był śliczny srebrny zegarek.
- Dziękuję.- powiedziałem i pocałowałem ją
Następni podeszli Ve i Zayn. Ci dali mi koszule w kolorach, jakich jeszcze nie miałem. Podziękowałem im i przytuliłem. Od El i Louisa dostałem ulubione perfumy. Justyna dała mi wydanie kolekcjonerskie płyty USHERA nie dostępnej w sklepach. Hazza zakupił mi komiksowe trampki, których wszędzie szukałem. A od Nialla i Vicki dostałem wielkie pudło ze słodyczami.
Po chwili Zayn gdzieś poszedł. Pewnie zapalić… Jak bardzo się myliłem. Przyniósł pudło zapakowane w granatowy papier ozdobny.
- To od nas wszystkich, otwórz!- powiedział
Rozpakowałem prezent i zobaczyłem złoty puchar. Na nim była plakietka:
„Dla najlepszego Daddiego na świecie!”
- Wow! Dzięki!- odpowiedziałem wzruszony
Niall, a później wszyscy po kolei zaczęli mnie przytulać. Gdy już skończyli Simon powiedział:
- Chodź, jeszcze prezent ode mnie!
Wyszedłem za nim z ogrodu przed dom i zobaczyłem czarnego mercedesa obwiązanego czerwoną wstążką.
- Simon, ja nie mogę tego przyjąć!- powiedziałem
- Owszem nie możesz. Musisz! A poza tym zasłużyłeś!- odpowiedział i dał mi kluczyki
Bawiliśmy się jeszcze długo. Simon pojechał do siebie jakoś po północy, a my zasnęliśmy po trzeciej rano.
--------------------------------------------------------------------------------------
Vi
 

 
Rozdział 24
(80) Ve
*Puk, puk*
- Już idę!- krzyknęłam i otworzyłam drzwi- Hej Liam!!
- Hej Mała!- powiedział chłopak z uśmiechem- Gdzie ci dziewczyny wywiało?
- Poszły na zakupy…- mruknęłam- Chodź, pokarzę ci co i jak… Chcesz coś do picia?- zapytałam- Cola, kawa, herbata, sok?
- Colę.- powiedział- Dzięki.
- Spoko, rozgość się.- stwierdziłam
Przyniosłam Liamowi Colę, a chłopak zaczął zastanawiać się jak zamontować te rurki na ubrania.
(w tym samym czasie, dom 1D) Hazza
- Dobra, co mam robić?- zapytałam
- To co robisz najlepiej, ugotuj coś!!!- odparł Zayn
- OKAY! A co z tortem?- zapytałem
- Justyna i Vicki pojechały po wcześniej zamówiony tort przeze mnie.- odparł zadowolony z siebie Niall
- Jak idzie dmuchanie balonów?- zapytałem
- Mamy już 10 ze 100…- odparł zawstydzony Blondas
- I co ty tu robisz?- spytał Mulat
- Zamieniłem się z Louisem i on teraz dmucha balony, a ja mam przerwę.- mruknął Irlandczyk
- Jezu, Niall! Nie pomyślałaś, że jak będziecie dmuchać je równocześnie to nadmuchacie dwa razy więcej w tym samym czasie?- zapytałem zirytowany
- Masz rację…- powiedział i wyszedł z kuchni
(108) Liam
- Jezu, dziewczyno ile ty masz ciuchów???- zapytałem
- Dużo!- krzyknęła wchodząc do garderoby z gorącą czekoladą
- Założyłem już dwie, jeszcze tylko trzy…- oznajmiłem
- Liam, jesteś wielki!!- powiedział dając mi buziaka w policzek
- Wiem!- odparłem
Verka
*Dryń, dryń* krzyknął mój telefon- wiadomość od Zayn’a
„I jak tam?”
„Chyba OK. Będziemy za jakieś dwie godziny. Wyrobicie się?”- odpisałam
„Jasne Skarbie!”- dostałam w odpowiedzi
(12:21)
- Skończyłem!!!
- Wielkie dzięki!- powiedziałam przytulając chłopaka
- Masz jakieś plany na dzisiaj?- zapytał Daddy Direction
- Nie, nie mam…- odparłam
- To chodź do nas!- zaproponował Liam- Nie będziesz siedzieć sama w domu!
- Skoro nalegasz to OK.- powiedziałam zadowolona z obrotu sprawy- Poczekaj, tylko się przebiorę!
Weszłam do garderoby i zaczęłam przebierać w moich ciuchach.
Wybrałam krótkie jeansowe spodenki, krótką bluzkę w kwiaty odsłaniającą brzuch i do tego różowe trampki na koturnie.
Wyszłam z garderoby, a Liam zapytał:
- Mała, dlaczego ty ubrałaś koturny??
UPS!!!! Przemknęło mi przez głowę, muszę coś wymyślić!! Śliczna myśl!!!! Myśl!! Mam!!
- No… No bo Niall cały czas mówi mi, że jestem mała. No, a w tych koturnach będę jego wzrostu!- powiedziałam dumna ze swojego myślenia
- Jeśli nie chcesz, żebym tak do ciebie mówił, to powiedz!- stwierdził Liam
- Nie, jak ty mi tak mówisz, to to mi nie przeszkadza.- oznajmiłam- Jesteś dla mnie jak starszy brat!
- Cieszę się, że tak mówisz. Też mam cię za siostrę.- powiedział i przytulił mnie- Ładnie wyglądasz! Powinnaś częściej zakładać koturny!
- Dzięki, ale wolę trampki lub Nike! Teraz chcę tylko dopiec Niallowi!- odparłam
- Jakbym słyszał Zayn’a!- powiedział Payne- Idziemy?
- Tak, pewnie. Tylko zamknę dom!- odpowiedziałam
- Macie ładny dom!- stwierdził chłopak
- Dzięki. Dostałyśmy go z Vi jak skończyłyśmy 18 od rodziców!- oznajmiłam z uśmiechem
- To, kiedy się tu wprowadziłyście?- spytał
- Na początku lipca…- odparłam
- Aha.
- Jedziemy autem czy idziemy na piechtę?- zapytałam
- Jedziemy!!- powiedzieliśmy równo
- To jest garaż.- pokazałam mu drzwi koło drzwi frontowych- Wejdź, ja tylko wezmę kluczyki.
Chłopak wszedł do garażu, a ja zamknęłam drzwi frontowe. Weszłam zaraz po nim.
- Wow!- wymsknęło mu się, gdy zobaczył kolekcję moich i Vi aut.- Nawet Zayn nie ma tyle aut!
- A spoko, to moje i Vi.- oznajmiłam
- Aha.
*Dryń, dryń*- zadzwonił mój telefon. Dwie wiadomości. Jedna od Zayn’a:
„Kiedy będziecie?”
Moja odpowiedź: „Za jakieś 20 minut, ale bądźcie gotowi wcześniej!”
Druga. O cholera to Tata!!:
„Cześć Słońce, co tam u ciebie?”
Odp.:
„Przepraszam Tato, ale mój przyjaciel ma dzisiaj urodziny i nie mogę gadać! Zadzwonię jutro!
Kocham Was xx Ve”
- Sorry, to Tato…- powiedziałam do Liama
- Spoko. Które auto bierzemy?- zapytał
- Zayn’a. Nie będzie tu stało przecież wiecznie… Chyba…- odparłam
*Dryń, dryń*- wiadomość od Taty
„To miłej zabawy. Pozdrów ode mnie Vi. A chciałem ci powiedzieć, że w niedzielę jest koncert Ewy Farnej. Oczekuj listonosza!
Tata ;*”
- Aaaaaaaaaaa!!!!- wydarłam się na cały garaż
- Co się stało?- zapytał Liam
- TAK! Tata załatwił mi bilet na koncert mojej i vi ulubionej polsko- czeskiej piosenkarki, tu w Londynie!!!- oznajmiłam i rzuciłam mu się na szyję
- To super!- odpowiedział- Daj te kluczyki może bezpieczniej!
- OKAY!!!- odparłam i dałam mu kluczyki od auta Zayn’a
„Dzięki Tato, jesteś wielki!!
Całuski xx Ve”
Po chwili dostałam odpowiedź:
„Kupiłem Ci 10 biletów. Jeden jest na ciebie, a drugi na Vi. Weźcie znajomych. Po koncercie macie bankiet z Ewą. Miłej zabawy!
Tata ;*”
„Jeszcze raz dzięki!!!
xx Ve” – odpowiedziałam
- Już jesteśmy!- oznajmił Liam
- Przepraszam, że cały czas pisałam z Tatą, ale załatwił mi dodatkowo 9 biletów i biorę was!- powiedziałam do Payne’a
- Super.- odparł i otworzył drzwi frontowe
- NIESPODZIANKA!!!- krzyknęli wszyscy równo.
Liama zamurowało, był w szoku!
- Chyba nie myślałeś, że zapomnieliśmy?- spytałam
Tak, tak właśnie myślałem.- oznajmił
----------------------------------------------------------------------

Vi
 

 
(7:35 a.m.) Vicki
Ciekawe gdzie Verka była cały wczorajszy wieczór… Wiedziałam, że już wróciła, bo jej klucze były w przedpokoju.
Siedziałam jakieś pół godziny sama w kuchni. Po chwili usłyszałam jakieś hałasy dochodzące z pokoju Ve. Skoro hałasuje, to już nie śpi… Zapukałam i uchyliłam lekko drzwi.
- Mogę?- zapytałam
- Pewnie, wchodź!- usłyszałam głos Ślicznej
Weszłam do pokoju i zobaczyłam Ve wtuloną w Zayn’a.
- O, cześć, ciebie się tu nie spodziewałam!- powiedziałam do chłopaka
- Hej.- odparł Bad Boy z uśmiechem
- Przyszłam, bo bałam się, że coś ci się stało, jak się włóczyłaś po nocy. Ale widzę, że nie byłaś sama…- powiedziałam- Dzięki, Zayn!
- Ale, za co?- zapytała zdziwiony
- Że odstawiłeś ją do domu!- odparłam z uśmiechem
- W takim razie, polecam się na przyszłość!!- stwierdził chłopak
- Spoko… A co tu robi twoja deska?? Jeździłaś?- zapytałam zdziwiona
- No, zamierzałam, ale ten oto tu obecny – powiedziała i wskazała na Zayn’a- wpadła na mnie w parku!!
- Chyba to ty na mnie wpadłaś, a nie na odwrót!- poprawił ja Malik
- OKAY. Nie kłócić się tylko wstawać, bo Liam będzie tu za jakieś 20 minut!- oznajmiłam
- O kurna!- rzucił Zayn i wstał z łóżka
- O cześć wszystkim…- przywitała się stojąca w drzwiach zasapana Justyna- Co tu robisz Malik?
- Ubiera się!- powiedziałam, wyprowadziłam ją z pokoju i sama wyszłam
-------------------------------------------------------------
Vi
 

 
(wieczorem) Śliczna
Weszłam do mojego pokoju i otworzyłam drzwi, które ostatnio rzadko otwierałam- do mojej „sportowej garderoby”.
Na ścianie było około 10 desek, w szafie były rolki, łyżwy, deska do snowboard ‘u itp. Wzięłam moją ulubioną deskę- czarną z miętowym napisem graffiti „Veronika”. Przebrałam się w miętowo- czarną bejsbolówkę, czarne krótkie spodenki, miętową bokserkę i miętowo- czarne Nike.
Wyszłam z domu i poszłam do mojego ulubionego skayte parku. W parku od razu stanęłam na deskę i zaczęłam się rozpędzać. Po chwili zobaczyłam mój cel- różnego rodzaju rampy itp. Zaczęłam się rozpędzać, żeby jak najszybciej być na miejscu, ale jakiś wysoki chłopak stanął mi na drodze. Wpadłam na niego i przewróciłam nas obojga.
- Człowieku, patrz jak łazisz.- fuknęłam- Następnym razem uważ..- nie dokończyłam bo przyłożył mi palec do ust, a potem pocałował- Co ty tu robisz, Zayn?- zapytałam
- Właśnie szedłem do ciebie i przeprosić za moje zachowanie rano. Wybaczysz?- spytał
- Może…- powiedziałam z uśmiechem
- Hmmm. Może to cię przekona…- mruknął i pocałował mnie długo i namiętnie- To jak? Wybaczysz?
- Hmmmm. Wybaczę, ale musisz mi coś obiecać!- odpowiedziałam
- Co tylko chcesz!- odparł
- Nie zostawiaj mnie już nigdy!- powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka
- Nigdy więcej!- przyrzekł- a co ty tu robisz o tak późnej porze, sama?- zdziwił się Malik
- A co mogę robić z deską w parku, jadąc w kierunku skayte parku, jak myślisz?- spytałam
- Ty jeździsz na desce???- zapytał zdziwiony
- Nie, latam sobie wiesz…- powiedziałam z uśmiechem
- To latać musisz mnie nauczyć, bo jeździć umiem…- odparł wesoło
- Może kiedyś…
- Na pewno chcesz teraz jeździć na desce?- spytał
- A masz inną propozycję?
- Może… zgadzasz się w ciemno?- zapytał
- No w zasadzie… OKAY.- odparłam
- To chodź!- powiedział, wziął mnie za rękę, pomógł mi wstać i chciał iść dalej ale ja spytałam:
- A moja deska?
- Ah, na tak.- odparł i wrócił po nią.- Chodź!- powiedział i wziął mnie za rękę
Ubraliśmy kaptury i wybiegliśmy z parku śmiejąc się z niczego.
- Gdzie idziemy?- zapytałam
- Niespodzianka!- powiedział Malik i pocałował mnie po raz setny w ciągu tych parunastu minut
Po paru minutach doszliśmy do jakiś dużych wieżowców. Pod jednym się zatrzymaliśmy. Zayn otworzył drzwi i puścił mnie przodem. Wsiedliśmy do windy i wyjechaliśmy na dach.
- Wow! Ale tu ślicznie!- powiedziałam
Z dachu było widać cały Londyn. Właśnie zachodziło słońce za chmurami. Było około 9.00 p.m.
- wiem, lubię tu przychodzić, a ty jesteś pierwszą osobą którą tu przyprowadziłem.- oznajmił Bad Boy
(dwie godziny później)
Gadaliśmy o wszystkim i o niczym…
- Wiesz jaki byłby mój wymarzony pocałunek?- zapytał Zayn
- Nie, nie wiem.- odparłam
- Na dachu w świetle Księżyca…- powiedział
Księżyc świecił dzisiaj bardzo jasno. Zayn przybliżył się do mnie i lekko musnął moje usta… On wie, że nie lubię jak się ze mną tak drażni… Przybliżyłam swoje usta do jego słodkich warg i złączyłam je w jedność.
- No, to moje marzenie spełniłaś. To ja spełnię twoje.- powiedział
- Hmmm. To ja sobie to zostawię na kiedy indziej…- odparłam
Oparłam się o niego, a on zaczął bawić się moimi włosami, lubiłam kiedy tak robi.
- Wracamy?- zapytałam zmęczona po ciężkim dniu
- Co ty taka zmęczona?- spytał
- Jakbyś chodził z trzema dziewczynami po sklepach, też byłbyś zmęczony, uwierz.- powiedziałam- To co, wracamy?
- Mhm.- odparł i pomógł mi wstać. Zabraliśmy moją deskorolkę i zjechaliśmy windą na parter i zaczęliśmy zmierzać w stronę domu.
- Mam do ciebie pytanie.- oznajmiłam
- No, słucham.- odparł z uśmiechem
- Dlaczego wszyscy mówicie do mnie per „Śliczna”? Przecież ja jestem brzydka…- zapytałam
- Co ty gadasz!? Jesteś najładniejszą dziewczyną jaka w życiu spotkałem!!- powiedział i pocałował mnie- Teraz ja mam pytanie…
- No, dawaj…
- Dlaczego zadzwoniłaś do mnie po naszym spotkaniu w parku?- zapytał
- Szczerze mówiąc, to nie wiem… Jak cię zobaczyłam, to urzekło mnie coś w tobie… Chyba nawet już wiem co…
- Co?- spytał zdziwiony
- Twoje śliczne czekoladowe oczka.- powiedziałam i pocałowałam go w usta
- Mmmmmm. Ja jak cię zobaczyłem to zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia.- wyznał
Dalej szliśmy w milczeniu trzymając się za ręce. Gdy doszliśmy do mojego domu nie palio się już żadne światła. Musiało być późno.
- Śpij dobrze, Śliczna. Ja będę się już zwijał.- powiedział Zayn
- T nie zostaniesz?- zapytałam
- A chcesz?- spytał zdziwiony
- Chodź!- powiedziałam i pociągnęłam go za sobą do domu.
Poszłam wziąć prysznic do jednej łazienki, a Zayn poszedł do drugiej. Po wyjściu spod prysznica pościeliłam łóżko i po chwili doszedł do mnie Malik. Położyliśmy się, ja wtuliłam się w Mulata, a on otoczył mnie ramieniem. Po chwili zasnęłam.
  • awatar look.at.me: Świetny blog. Piszę imaginy o 1D i opowiadania, zapraszam do czytania. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Verka
- Louis zostawisz nas same?- zapytałam- Mam pomysł jak poprawić ci humor.- powiedziałam do El
- OKAY, już mnie nie ma!- powiedział Louis pocałował Eleonor w policzek, mnie także i powiedział mi na ucho- Kocham cię, jesteś cudowna!!
- Chcesz odbudować swój make- up?- spytałam El
- No w zasadzie…- odparła
- Tu masz kosmetyki, bierz, które chcesz!- powiedziałam- Mam pomysł jak poprawić nam humor! Idziemy na zakupy!!
- Super, uwielbiam zakupy.- stwierdziła i zaczęła się malować
Eleonor
Veronika była dla mnie taka miła, chociaż mnie nie znała.
- Chcesz, żeby dziewczyny z nami pojechały?- zapytała
- Nie ma problemu.- powiedziałam
- Gotowa?- spytała Ve
- Już prawie!- odparłam- A właśnie, coś się stało, bo mówiłaś, że masz pomysł jak nam humor poprawić?
- Pokłóciłam się z chłopakiem…- odpowiedziała
- Chodzisz z którymś z 1D?- zapytałam
- Tak, zgadnij z którym…- powiedziała z uśmiechem
- Liam?
- Nie, Payne chodzi z Kate.
- Niall?
- Nie, Blondas chodzi z moją najlepszą przyjaciółką.
- Harry?- zgadywałam dalej
- Nie, Hazza to mój „przyszywany brat”.
- Louis?
- Nie, no co ty.- odparła
- To zostaje tylko Zayn…
- Mhm.
- Nie powiedziałabym, że jesteście razem…- stwierdziłam
- To co idziemy?- zapytała
- Tak, już…- odparłam
Wyciągnęłam z notesu kartkę i napisałam na niej mój numer i podziękowania dla Louisa. Położyłam ją na łóżku.
Wyszłam za Ve z pokoju Louisa. W kuchni krzątał się Harry z Louisem, a w salonie siedziała reszta.
- Dziewczyny, która jedzie z nami na zakupy?- zapytała Śliczna
- Ja na pewno!!-oznajmiła dziewczyna wtulona w Nialla
- Ja też.- powiedziała ta wtulona w Liama
- Dałybyście radę mnie odwieźć do domu??- zapytała blondynka
- Tak, nie ma sprawy.- odpowiedziała Ve- A tak w ogóle, to to jest Vicki,- pokazała dziewczynę wtuloną w Nialla- to jest Kate,- pokazała tą przytulaną przez Liama- a to Justyna.- powiedziała wskazując na blondynkę
- Cześć, ja jestem Eleonor.- przywitałam się
- Hej.- odpowiedzieli chórem
- Czym jedziecie?- zapytał Zayn
- Pewnie taxi.- powiedziała do swojego chłopaka Ve
- To weźcie moje auto.- powiedział i podał swojej dziewczynie kluczyki
- Które?- zapytała
- Porshe.- odparł z uśmiechem
- Dzięki.- podziękowała oschle Śliczna
- To co jedziemy?- zapytała Vicki
- Tak, tylko najpierw do domu.- powiedziała Ve- Pa!
- Cześć.- krzyknęłyśmy do chłopców. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ich spotkam.
- Pa!
(20 minut później)
- Mieszkacie tutaj we cztery?- zapytałam dziewczyny
- Nie, ja mieszkam oddzielnie.- oznajmiła Kate
- Rozgość się, ja idę się przebrać. Chyba, że chcesz to pożyczę ci jakieś ciuchy?- zapytała Ve
- No coś by się przydało.- odparłam
Verka
Weszłyśmy do mojej garderoby.
Dla siebie wybrałam fioletową bokserkę, fiołkowe conversy, białe, jeansowe, krótkie spodenki i biało- fioletową bejsbolówkę.
Dla El wybrałam krótką koszulkę odsłaniającą brzuch koloru czarnego, bo pasowała jej do trampek, a do tego czerwone krótkie spodenki.
Vicki ubrała brązowe bokserkę, tego samego koloru trampki i krótkie spodenki.
Kate pożyczyła od Vi limonkowe spodenki, bokserkę i ubrała swoje żółte trampki.
- To co, jedziemy?- zapytałam
- Pewnie.- odpowiedziały dziewczyny
(trzy godziny później)
Siedziałyśmy w kawiarni i każda z nas piła coś innego. Ve- białą czekoladę, Vi- czarną kawę, ja café latte, a El zieloną herbatę. Ona okazała się być naprawdę spoko.
- Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.- powiedziała El
- Na pewno!- odpowiedziałyśmy równo
Ja kupiłam sobie czarne botki nabijane ćwiekami, błękitną sukienkę, fioletowe balerinki i czarną bokserkę z napisem „I <3 LONDON”.
Vicki kupiła białe balerinki i czarną sukienkę.
A Ve i El… Jezu, one tyle rzeczy kupiły, że ja się pogubiłam.
Verka
Kupiłam sobie 2 bejsbolówki (fioletowo- czarną i biało- brązową), 3 pary conversów (limonkowe, brzoskwiniowe i jagodowe), czekoladowo- beżowe Nike, czarno- czerwone szpilki i 3 bokserki (miętową, szarą i granatową). Dobrze, że mam dzianych rodziców.
- Eleonor?- zapytała Kate
- Tak?
- Co ty sobie właściwie kupiłaś?- zapytała Vicki
- Hmmm. 2 sukienki, spodnie, 4 pary butów i 2 bokserki. A co chciałaś Kate?- spytała El
- Juro urządzamy imprezę urodzinową dla Liama. Może byś wpadła? Louis na pewno się ucieszy.- powiedziała Kate
- Bardzo chętnie przyjdę.- odpowiedziała El, wyciągnęła karteczkę i zapisała na nie swój numer- Jak będziecie wiedzieć, o której mam przyjść to zadzwońcie.- dodała i podała mi karteczkę
- Jezu! Ja jestem genialna!- powiedziałam
- Co jest??- zapytała Vicki
- Wiem jak wyciągnąć Liama z domu.- oznajmiłam- W końcu moje zamiłowanie się do czegoś przyda.
- No dawaj!- rzuciła Kate
- Kończy mi się miejsce w szafie, więc poproszę Liama, żeby zamontował te rurki, które kupiłam miesiąc temu.- przedstawiłam swój plan- Co wy na to?
- Super, dzwoń do niego!- powiedziała Eleonor
Liam po jednym sygnale odebrał.
V: Hej Liam. Nie przeszkadzam?
L: Nie, ty nigdy. Co jest?
V: Widzisz, bo mam do ciebie ogromną prośbę. Co robisz jutro?
L: Nie mam nic w planach, a co?
V: No bo, mi się już ciuchy nie mieszczą w szafie, a nie umiem tych drążków na wieszaki przymocować. Pomożesz??
L: Pewnie, ale mam jedno pytanie.
V: No, dawaj.
L: Czemu nie poprosiłaś o to Zayn’a??
V: Nie słyszałeś jak rano się kłóciliśmy?
L: A no tak, o której mam być?
V: Hmmmm. Może o 80 a.m.?
L: OK. Prześlij mi adres sms’em.
V: Dzięki, jesteś kochany!
L: Spoko mała, od czego ma się „przyszywanego, starszego brata”.
V: Dzięki jeszcze raz. Pa!
L: Pa!
(koniec rozmowy)
- I co?- zapytała Kate
- Będzie jutro o 80 a.m.- odpowiedziałam
- To super!- powiedziały
- Nom. To, co, wracamy do domu?- spytałam
- Tak.
- Verka, odwieziesz mnie do domu?- zapytała Kate
- Jasne, ciebie i El.- odparłam
(30 minut później) Vicki
- Dobra, odwiozłyśmy dziewczyny, teraz do domu.- powiedziała Ve
- Ej, słuchaj. Ostatnio, kiedy byłyśmy na takich zakupach, kiedy zerwałaś z Jackobem. Co się teraz stało, zerwałaś z Zayn’em?- spytałam
- Nie, po prostu chciałam iść na zakupy.- odparła
- Bujać to my, a nie nas! Cały Londyn słyszał ja się kłóciliście!- wyznałam
- No dobra, pokłóciliśmy się i co? Po prostu mi na nim cholernie zależy!- powiedziała
- Mhm.
Całą drogę jechałyśmy w milczeniu. Dopiero pod domem Verka powiedziała:
- Możesz nie mówić nic Justynie. Ona mnie ostatnio strasznie denerwuje.
- No jasne, to zostaje między nami!- odparłam, wysiadłam z auta i wzięłam swoje zakupy z bagażnika- No co, nie idziesz?
- Muszę najpierw się zabrać z tymi zakupami!- mruknęła i zaczęła wyjmować torby z bagażnika
- Daj, pomogę ci!- powiedziałam i wzięłam trochę jej zakupów
- Dzięki.- podziękowała i wzięła resztę

---------------------------------------------------------------------------------------------
Ten rozdział jest dedykowany Majonezikowi

Vicki
  • awatar Gość: A nie wiem!!!! ^^
  • awatar Vi i Ve: A dlaczego nie?? ;** :*
  • awatar Gość: Mi??? Nie wiem dlaczego ale dziękować :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
(poniedziałek, rano 95) Louis
Stwierdziłem, że muszę się przejść, więc wyszedłem z domu. Chodziłem po parku z bułką i karmiłem Kevinki (czytaj: gołębie). Gdy już wszystkie trzy, (bo tyle było w okolicy) były najedzone stwierdziłem, że pójdę na szejka. Powędrowałem, więc do MSC po waniliowe cudo. Wszedłem i zamówiłem picie. Usiadłem przy stoliku, a kelnerka przyniosła moje zamówienie.
(15 minut później)
Gdy wypiłem szejka stwierdziłem, że będę powoli wracać dom domu. Gdy byłem przy drzwiach, jakaś ładna brunetka wybiegła z MSC. Była cała rozpłakana. Stwierdziłem, że muszę zobaczyć, o co chodzi. Wybiegłem za nią. Widziałem, że biegła w stronę parku. Po chwili znalazłem ją.
- Ej, co się stało?- zapytałem, usiadłem obok niej, a ona tylko przytuliła się do mnie i zaczęła płakać.
(w tym samym czasie, dom 1D) Verka
- Ej, jest tu Louis??!!- zapytał krzycząc Hazza, gdy wszedł do pokoju Zayn’a bez pukania, znowu nas obudził
- Kurna, Harry, debilu. Czemu nas znowu budzisz?- wydarł się Malik na Harolda i przytulił się do mnie.
- Loczek, co się stało?- zapytałam
- Louis zniknął!- powiedział
- Spoko, luz. Za godzinę na pewno wróci. A teraz daj pospać!- wtrącił Mulat i przewrócił się na drugi bok. Nie no, tego już za wiele!!
- Ty sobie jeszcze pośpij, a ja pomogę Harremu. Może później zaszczycisz nas swoją obecnością!!!!!!!!!- wybuchłam i wstałam z łóżka- Hazza, uspokój się, ja się ubiorę i ci pomogę go szukać.- powiedziałam spokojniej do Loczka
- Dzięki, Mała!- odparł Harry i wyszedł z pokoju
- Ale on budzi cały dom o jakiejś bestialskiej porze, bo Lou sobie poszedł na spacer albo po marchewki!- powiedział Zayn
Wstałam z łóżka i wyciągnęłam czarną bokserkę, krótkie, jeansowe, białe spodenki, biało- czarną bejsbolówkę i czarne Nike. Poszłam do łazienki i przebrałam się tam. Jak weszłam do pokoju Zayn’a, on czekał już tam na mnie ubrany, o dziwo tak samo jak ja.
- Gniewasz się?- zapytał
- Tak.- powiedziałam i wyszłam z pokoju, a on za mną
- Przepraszam… nie powinienem był tak na niego krzyczeć…- przyznał Mulat- Co mogę zrobić, żebyś mi wybaczyła?
- Najpierw przeproś Harrego, później pogadamy…- odparłam
Hazza kręcił się po kuchni jakby miał ADHD, albo owsiki.
- Spokojnie, powiedz co się stało…- powiedziałam i usiadłam na blacie kuchennym
(w tym samym czasie) Louis
- Spokojnie, nie przejmuj się.- powiedziałem do Eleonor (bo tak miała na imię). Chłopak z nią zerwał.- Nie zasługiwał na ciebie!- dodałem i przytuliłem ją
- Przepraszam Louis.- powiedziała
- Ale nie masz za co przepraszać. Chodź zaprowadzę cię do kogoś, ona na pewno ci pomoże!- olśniło mnie
- No dobrze.- powiedziała bez przekonania
(20 minut później, dom 1D) Verka
Ktoś wpadł do domu… Hmmm to Louis i jakaś dziewczyna. Była w totalnej rozsypce, płakała. Co się stało? Zaczęłam się zastanawiać.
- Verka, chodź ze mną.- poprosił Lou
Pobiegłam za nim na górę. Tom mocno przytulał dziewczynę…
--------------------------------------------------------------------------------------------
Vicki
 

 












-----------------------------------------------------------------------------
vi
 

 
Nie mam zbyt dobrego gustu... ale mam fioła na punkcie kolorowych włosów, więc dodaję:












 

 
(rano) Vicki
Wstałam dzisiaj około południa. Poszłam do kuchni, aby zrobić sobie tosty i herbatę. Zastałam tam już Verkę i Zayn’a. Ona siedziała mu na kolanach i o czymś rozmawiali.
- Witam zakochanych!- przywitałam się
- Hej!- powiedzieli równo
- Chcecie herbatę albo kawę?- spytałam
- Nie, dzięki. My już wypiliśmy po jednej.- oznajmiła Ve, a Zayn jej przytaknął
- OKAY. A która jest godzina?- zapytałam
Chłopak wyjął swojego iphone, sprawdził godzinę i powiedział:
- 11.32 a.m.
- Dzięki.
- Ja już muszę lecieć. Wpadniecie do nas o 4 p.m.?- spytał Bad Boy
- Mhm.- odparła Śliczna i pocałowała chłopaka na pożegnanie- Przyjedź po nas.
- OKAY, pa!- pożegnał się Malik i wyszedł z naszego domu
- Jak tam randka z Zayn’em??- zapytałam
- Świetnie.- oznajmiła- Patrz co dostałam!
Wyciągnęła rękę w moją stronę, a na jej nadgarstku była ładna czarna bransoletka ze srebrną wstawką z wygrawerowanym:
„Z+V FOREVER”
- Śliczna!- odparłam przyglądając się ozdobie- Cieszę się, że jesteś szczęśliwa!

(15:55) Verka

- Dziewczyny Zayn już przyjechał!- krzyknęła z dołu Justyna
- Już idę!- odpowiedziałam i zaczęłam się zbierać
Miałam na sobie miętowe trampki, kremowy t- shirt, miętowe rurki, miętowo- kremową bejsbolówkę, bransoletkę od Zayn’a oraz kremową torebeczkę.
Vicki była ubrana w czerwony t- shirt, tego samego koloru trampki i czarne rurki.
Justyna ubrała się w różowy top, landrynkowe rurki i tego samego koloru conversy.
- Hej kochanie!- przywitałam się z Zayn’em całując go w policzek
Chłopak miał na sobie jasne jeansy, błękitne Nike i szarą bluzę z kapturem tej samej marki.
- Hej słońce!- powiedział i pocałował mnie w usta
- Błagam was! Możecie wymieniać ślinę gdzie indziej?- spytała Justyna
Ja, Zayn i Vicki wybuchliśmy śmiechem.
- Dobra, jedziemy.- zarządził chłopak i wyszedł z domu
- OKAY, ostatnia zamyka drzwi.- krzyknęłam i wybiegłam z domu za Zayn’em
Chłopak czekał przy swoim ulubionym czarnym kabriolecie. Podeszłam do niego.
- Co tam?- spytałam
- Nic ciekawego…- odpowiedział i znowu zaczął mnie całować
(chwilę później)
- Ehkhem… Nie chcę przeszkadzać, ale mieliśmy jechać!- przerwała nam Justyna, o co jej chodzi?
- To nie przeszkadzaj!- mruknęłam równo z Zayn’em
- Dobra…- szepnęła dziewczyna i wsiadła do auta razem z Vicki
Zayn otworzył mi przednie drzwi od auta, żebym mogła wsiąść.
- Dziękuje.
Vicki zaczęła rechotać, bo Justyna cały czas coś mruczała pod nosem. Ja się zastanawiam, po co ona tutaj przyjechała? Jak po to, żeby mnie powkurzać, to udało jej się! Posłałam Vi spojrzenie ale „No i czego rżysz?” Momentalnie ucichła.
(15 minut później)
Gdy weszłyśmy do domu chłopców zastałyśmy pobojowisko. Zawsze jak tu byłyśmy był porządek. W miarę…
- Jezus, co tu tornado przeszło???- zapytała zdziwiona Justyna
- Z nimi jest jak z dziećmi. Jak wyjdziesz z domu na godzinę, to twój dom przechodzi III wojnę światową!!!- wrzasnął Zayn na cały dom
Chłopcy momentalnie zbiegli do salonu.
- No… hej…- przywitali się równo
- Cześć…- odparłyśmy
Vicki poszła się przywitać z Niallem, a w tym czasie do domu weszli Kate i Liam.
- Cześć wszystkim.- powiedzieli
- Hej.- odparliśmy równo, a Kate podeszła do mnie i mocno przytuliła. Widywałyśmy się rzadko, ale bardzo się polubiłyśmy. Najwyraźniej nadawałyśmy na tych samych falach .
- Dobra, a teraz się przyznawać. Po co nas tu przywieźliście?!!- zapytałam
- No dobra, niech zacznie Zayn!- powiedział Lou
- Czemu ja?!- spytał Mulat- Niech zacznie Liam!!
- OKAY, to ja zacznę. No bo, Simon kazał nam iść na bal który będzie 30 sierpnia. Pójdziecie z nami?- zapytał tak po prostu
- Tylko tyle?- zdziwiłam się
- No… tak. Pójdziesz ze mną?- spytał mnie mój boyfrind
- Pewnie.- odparłam
- Kate, pójdziesz ze mną?- zapytał Włoszkę Liam
- Tak.- odpowiedziała
- Vicki?
- Mhm.- powiedziała dziewczyna w odpowiedzi Niallowi
- Justyna, a ty zgodzisz się mi towarzyszyć?- spytał Hazza
- Czemu nie…
- A ty Lou z kim idziesz?- zapytał Loczek
- Sam.- odpowiedział Louis
- Hazza, ty debilu!- szepnął Zayn
- Lou, nie idziesz sam. Idziesz z nami!- powiedziałam
-------------------------------------------------------------------
Vi
 

 
(piątek, 180) Justyna
Dzisiaj Verka wychodzi gdzieś z Zayn’em i pomagamy jej z Vicki wybrać jakąś sukienkę.
- Nie, to chyba nie…- zaczęła smęcić Ve
- Nie marudź, tylko się pokaż!- powiedziałam
Dziewczyna wyszła z garderoby wyglądała BOSKO!! Miała kremową sukienkę bez ramiączek, koronkową na biuście, poniżej obwiązaną ciemniejszą wstążką, a na dole czystą kremową, do tego lakierkowe buty togo samego koloru i taką samą torebkę z kokardką na środku.
- Nie ładnie…- mruknęła Śliczna
- Wręcz przeciwnie! Wyglądasz… zaczęłam
- BOSKO!!!!- dokończyłam równo z Vi
- Na pewno?- spytała z niedowierzaniem Veronika
- No ba!!!- powiedziała Vi- A teraz idziesz robić sobie pazurki i fryzurę!!
- Dzięki!!- krzyknęła Śliczna z garderoby
(190) Ve
Pomalowałam swoje paznokcie na miętowy i na serdeczny paznokieć posypałam srebrnymi koralikami. Włosy upięłam w przyległego warkocza.
- Verka, Zayn już jest!- usłyszałam wolanie Vicki
- Już idę!- odkrzyknęłam
Poprawiłam sukienkę i ubrałam kremowe szpilki. Gdy zeszłam już na dół przy schodach czekała na mnie Justyna.
- Ślicznie wyglądasz!- powiedziała mi szeptem
- Dzięki!
Zayn
Ubrałem się w kremowy t- shirt, na to czarny garnitur.
Usłyszałem jakieś ciche szepty, więc odruchowo głowę. W drzwiach do salonu stała Veronika. Wyglądała zjawiskowo!
- Ślicznie wyglądasz Śliczna!- powiedziałem i pocałowałem moją Ślicznotkę
- Dziękuje.- odpowiedziała
- Idziemy?- spytałem
- Mhm.
Verka
Zayn zawiózł mnie gdzieś na obrzeża Londynu. Po chili poznałam to miejsce. To tu byliśmy na naszej „pierwszej randce”. Tym razem na polanie było mnóstwo świec, a na środku leżał koc z nakryciem.
- Ślicznie tutaj.- powiedziałam do Zayn’a
- Proszę.- odparł i wyciągnął zza pleców mały bukiecik konwalii.
- Skąd wiedziałeś, że kocham konwalie?- zapytałam
- Skąd wiedziałeś, że kocham konwalie?- zapytałam
- Wiem o tobie mnóstwo rzeczy. Najciekawszych można dowiedzieć się gdy śpisz.- odpowiedział
- Nie ładnie tak podsłuchiwać…- odparłam
- Nie gniewaj się, ty tak słodko śpisz!- oznajmił
- Nie gniewam się.- powiedziałam, wzięłam od niego bukiecik kwiatków i pocałowałam mojego Bad Boy’a
Usiadłam wygodnie, a chłopak siadł naprzeciwko mnie.
Cały wieczór śmialiśmy się, a Zayn śpiewał tylko dla mnie. Miałam wrażenie, że lepiej już być nie może, jednak mogło być.
- Mam coś dla ciebie!- powiedział chłopak i podał mi czarne pudełeczko przewiązane kremową wstążką- Otwórz!
Otworzyłam pudełeczko i zobaczyłam piękną czarną, plecioną w „warkocz” bransoletkę ze srebrną wstawką z wygrawerowanym napisem:
„Z+V FOREVER”
- Jest śliczna!- powiedziałam i pocałowałam chłopaka
- Daj założę ci ją.
Podałam ją Zayn’owi, a on zapiął mi ją na lewym nadgarstku i pocałował mnie.
- Teraz zawsze będziesz o mnie pamiętać!- oznajmił
- Ale ja nie mam zamiaru zapomnieć!- powiedziałam i pocałowałam go (znowu)- Chyba musimy już wracać… Która godzina?- spytałam
Chłopak spojrzał na zegarek i powiedział:
- Dochodzi 000, czas się już zbierać.- oznajmił i pomógł mi wstać
Wieczór zrobił się dziwnie zimny, a mnie przeszedł dreszcz. Zayn zauważył to i dał mi swoją marynarkę i okrył nią moje ramiona.
- Dzięki.- powiedziałam
- Nie ma za co!
Gdy dojechaliśmy pod mój dom, zapytałam Zayn’a czy zostanie u mnie na noc. On zgodził się. Gdy weszliśmy do domu, zobaczyłam, że dziewczyny śpią na kanapie, pewnie czekały na mnie. Kazałam im położyć się w swoich pokojach, a sama poszłam się wymyć. Zayn, p krótkim prysznicu wrócił do mojej sypialni i zasnęliśmy przytuleni do siebie.




Vi
  • awatar Nelcia maluje :): super, zapraszam do mnie! myślę, że spodobają Ci się moje ręcznie malowane torby ; ) miło mi będzie, jeśli dodasz mnie do obserwowanych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Joj mam już 300 wejść na blogu drogadomarzenonedirection.blogspot.com w ciągu 10 dni !!!!!!!!!!! Wow, dzięki !!!!

Jak zawsze Wasza
Ve

P.S.
Vicki teraz dodaje rozdziały, które ja napisałam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział 17
(w aucie) Hazza
Prawie całą drogę jechaliśmy w milczeniu. Ciszę przerwała dopiero Justyna:
- Dziewczyny się o ciebie martwią.
- Tak? Dlaczego?!- spytałem zdziwiony
- Twierdzą, że dziwnie się zachowujesz.- odparła
- Powiedz im, że nie maja się o co martwić.- oznajmiłem
- OKAY, dzięki za podwiezienie, to już tu.- odpowiedziała- Dobranoc.
- Dobranoc.- powiedziałem z uśmiechem gdy wysiadała z auta
Gdy wróciłem do domu od razu poszedłem do siebie, aby posłuchać muzyki.
(2 godziny później) Zayn
- Ale jestem zmęczona…- powiedziała Ve i ułożyła się w moich ramionach- Odwieziesz mnie i Vi za niedługo do domu?
- Po co?- zapytałem- Przecież możecie zostać tu na noc.
- A Justyna?- spytała ziewając
- Aha… Racja… Chyba, że KTOŚ po nią pojedzie…- stwierdziłem
- Hazza!- krzyknęliśmy równo
- Co jest?- zapytał zaspany Loczek wchodząc do salonu
- Mam do ciebie ogromną prośbę…- powiedziała Ve
- Dla ciebie wszystko, wiesz, że jesteś dla mnie jak siostra.- oznajmił Harry
- Pojedziesz po Justynę?- zapytała
- Mhm. A jak nie będzie chciała przyjechać?- spytał
- To weź ją na ręce i do samochodu!- odpowiedziałem
- Pa, za niedługo wrócę.- oznajmił
Jak popatrzyłem znowu na Śliczną ona już spała. Wyglądała tak słodko, że nie miałem serca jej budzić.
- Gdzie Loczek?- spytał Niall
- Zamknij się. Nie widzisz, że ona śpi?- zapytałem
- A gdzie Harry?- powtórzył pytanie Horanek, tylko szeptem
- Pojechał po Justynę.- oznajmiłem
- OKAY. Już mnie nie ma!- powiedział cicho Blondas i poszedł w kierunku kuchni
(30 minut później)
Harold wrócił do domu z zaspaną Jutką i od razu zaprowadził ją do swojego pokoju. Ja zaniosłem moją Śpiącą Królewnę do mojej sypialni i sam się położyłem spać… To był długi dzień…
(rano) Justyna
Jezu, ja mam jakieś piepszone de ja vu!! Tan sam pokój, to samo łóżko, ten sam facet i ta sama koszulka. O co com on?
Wyswobodziłam się z objęć Harrego i poszłam do kuchni, gdzie Verka smażyła naleśniki.
- Hej.- powiedziałam- Gdzie wszystkich wywiało?
- Cześć. Są w salonie.- odpowiedziała- Chcesz naleśnika?
- No jasne. Daj to, pomogę ci.- powiedziałam
(20 minut później) Verka
- Pyszne ci wyszły te naleśniki kochanie!- oznajmił Zayn i pocałował mnie
- No przepyszne.- powiedział Niall, wstał od stołu i gdy Zayn oderwał się ode mnie dał mi całusa w policzek- Zobaczysz, ja cię namówię na studia kucharskie!
- Never!- odparłam
- Never, say never, siostruniu!- powiedział Horanek
- Chodź, muszę ci coś pokazać!- oznajmił Zayn i wziął mnie za rękę
- Już idę!- odpowiedziałam
(w sypialni Zayn’a)
- Mam dla ciebie propozycję, co robisz w piątek?- spytał Malik
- Piątek mam wolny.- powiedziałam z uśmiechem
- To porywam cię gdzieś!- oznajmił
- Czy mój chłopak proponuje mi randkę?- zapytałam z uśmiechem
- Może…
- Dobrze, o której mam być gotowa?- spytałam
- O 190?
- Super, to jesteśmy umówieni.- oznajmiłam i pocałowałam go długo i namiętnie
-----------------------------------------------------------
Vi
 

 
Nie no! Tego się nie spodziewałam! 80 odwiedzin w ciągu 3 dni na moim nowym blogu (drogadomarzenonedirection.blogspot.com)! Wow, dzięki!
Wasza
Ve
 

 
Wiem, jesteśmy podłe )
Właśnie jemy sobie lody waniliowe z Oreo i gadamy a na zewnątrz taki upał hułehułehułehułehułe

Wasze
Vi i Ve
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Chciałam was powiadomić, że dzisiaj założyłam nowego bloga z nowym opowiadaniem )
To link
http://drogadomarzenonedirection.blogspot.com/
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.